23 lamine anal biggest fan

Joined January 2019
Dużo szczekania, mało grania. Typowa FC Gównolona, Lamine Anal i ich kibice z gówna gimnazjaliści z udarem umysłowym. Poćwiczcie
94
57
3
2,020
60,943
Kamyk retweeted
Said hi to a woman and she pepper sprayed me xitter.cf/LuscasReplay/status/21…
94
2,178
201
38,210
440,145
LFT Support Hello 🖐️ I'm once again looking for a team for the upcoming 2027 split. Reminder: I got banned earlier this year for vulgarity and provocation 🫣😔 If needed, I have over 50 recorded POVs 🎥 Contact here or via discord: huron03 🫡
13
34
5
125
4,846
pierdoleni przechodnie👺
60
57
4
1,986
151,345
post a video you never get tired of
14
33
749
49,227
Kamyk retweeted
post a video you never get tired of
183
2,541
63
34,360
2,330,549
mój ulubiony filmik ever
20
423
16
7,514
2,104,646
Kamyk retweeted
to mój ulubiony
mój ulubiony filmik ever
61
699
42
20,075
3,926,107
Młodzi Ukraińcy na pewno przydaliby się teraz na Ukrainie
173
64
16
2,122
318,688
Kamyk retweeted
What a picture
397
7,941
347
72,861
857,294
Kamyk retweeted
4 different faces, 1 same situation! 🤑🥷🏻
203
13,265
190
113,131
997,193
The way Judes got Djeds back in everything though 🥹
17
187
19
7,362
100,806
Ale się wkurwił.🤣🤣🤣
You’re unable to view this Post because this account owner limits who can view their Posts. Learn more
33
38
2,629
140,091
Kounde RB shifts in 2026
36
656
48
12,818
233,687
Lamine Yamal vs piekarz z Republiki Zielonego Przylądka, który wstaje jutro na 5 rano do pracy
5
8
256
17,355
El 11S si el piloto hubiera sido el terrorista de Ferrán Torres
634
11,187
1,061
151,796
21,283,309
Długo biłem się z myślami, czy dzielić się z Wami dzisiejszym skandalem gastronomicznym. Sprawa dotyczy podmiotu tutaj powszechnie lubianego, a właściciela osobiście szanuję. Uznałem jednak, że w zgodzie z własnym sumieniem muszę o tym napisać. Kończyliśmy ze szwagrem fuchę w Poznaniu. On zaparkował pod jedną z galerii handlowych, żeby coś kupić, a ja ruszyłem w poszukiwaniu okazji. Nagle mój wzrok przykuł szyld, który od razu skojarzyłem z internetu: Kim Chi Ken. No tak, to przecież biznes mojego sieciowego znajomego. Natychmiast przekalkulowałem sytuację. Uznałem, że to doskonała okazja operacyjna, żeby przetestować produkt, a przy okazji zoptymalizować koszty dzisiejszego wyżywienia do idealnego zera. W końcu relacje w biznesie powinny przynosić wymierne korzyści. Takiemu influencerowi na pewno nie odmówią. Podchodzę do kasy i na samym wstępie, badając grunt, informuję obsługę: - Dzień dobry, ja znam właściciela. Bardzo miła pani za ladą ze zrozumieniem kiwnęła głową. Ucieszyłem się, że weryfikacja bazy danych poszła tak sprawnie i system od razu przyznał mi status VIP. Bez zbędnej skromności złożyłem potężne zamówienie: solidna porcja dla mnie na miejscu, a do tego gigantyczny pakiet dla całej rodziny na wynos, żeby zabezpieczyć lodówkę w domu na najbliższe dni. Pani po kilkunastu minutach wydała posiłki, nie upominając się o żadne transakcje bezgotówkowe. Jedzenie? Absolutna petarda. Koreański kurczak wjechał idealnie, smaki zbalansowane perfekcyjnie. Siedząc przy stoliku, pomyślałem nawet, że chętnie wysłałbym tu żonę na trzymiesięczne, bezpłatne praktyki, żeby w końcu nauczyła się gotować. Najgorsze wydarzyło się jednak, gdy spakowałem zapasy i zbierałem się do wyjścia. Ta sama pani zza lady rzuciła z uśmiechem: - Proszę pana, przy tym całym zamieszaniu z pakowaniem zapomniałam przyjąć od pana płatności. Karta, czy gotówka? Uniosłem jedną brew do góry w głębokim zdumieniu. - Przepraszam, ale przecież wyraźnie zaznaczyłem na wstępie, że znam właściciela. - Ja też go znam – odpowiedziała bez mrugnięcia okiem. – Ale to nic nie zmienia. Musi pan zapłacić. Bezczelność. Nie chciałem wyciągać ciężkich dział, ale sytuacja mnie do tego zmusiła. Odpaliłem telefon i zacząłem pokazywać moje profile na social mediach. Twitter - 36 tysięcy obserwujących. Facebook - 42 tysiące. Instagram - 5400 prenumeratorów mojego mindsetu. Ona spojrzała na ekran, wzruszyła ramionami i skwitowała: - Mnie to nie interesuje, ja oglądam tylko TikToka. Proszę płacić. Wokół stolika zaczęli już krążyć panowie z ochrony. Przełknąłem nerwowo ślinę, ale trzymałem fason. - Czy jest pani absolutnie pewna wizerunkowych konsekwencji tego czynu? - zapytałem. - Właśnie piszę do właściciela na Twitterze. Wysłałem wiadomość prywatną. Brak odpowiedzi. Poprosiłem kasjerkę, żeby natychmiast wykonała do niego bezpośrednie połączenie telefoniczne. - Skoro pan go tak dobrze zna, to czemu pan sam do niego nie zadzwoni? – zapytała złośliwie, ale wykonała połączenie. W końcu, po piętnastu minutach ciężkich negocjacji w przejściu, udało się go złapać na telefonie. Przejąłem słuchawkę i po kolejnym kwadransie mojego chłodnego, analitycznego tłumaczenia, jak ważna jest ta darmowa kooperacja, usłyszałem w głośniku jego zmęczony głos skierowany do obsługi: „Dobra, dajcie mu już to jedzenie na mój koszt, bo robi niepotrzebny szum przed lokalem i odstrasza mi płacących klientów”. Uśmiechnąłem się szeroko, zasalutowałem ochronie, odebrałem moje darmowe pakiety żywnościowe dla rodziny, grzecznie podziękowałem i wyszedłem z galerii jak król arbitrażu. Życie internetowego twórcy bywa potwornie ciężkie i wymaga twardych umiejętności negocjacyjnych w terenie. Ale ostatecznie? Bilans zysków i strat znowu na potężnym plusie, a domowy budżet odciążony do granic możliwości. #FIRE
86
8
9
1,888
401,814
Replying to @Rybitzky
To bylem ja. A Ty jesteś naprawdę pierdolnięty.
215
639
61
16,212
321,436
challa nie wbije bo jestem chujowy pozdro
3
12
591