Pinned Tweet
Część druga i ostatnia, oficjalnie mogę odtrąbić, że zlecenie od @sienkiewiczolog jest gotowe (było gotowe już przedwczoraj, ale dopiero teraz miałem chwilę, żeby złożyć filmik). 🥳
#iluminacja
Dotąd banowałem tylko za wulgaryzmy, ale chyba zacznę też za chwalenie sztucznej inteligencji, bo powoli staję się harcownikiem na zupełnie idiotycznym froncie udowadniania że nie jestem wielbłądem. A to nie jest to, na co chciałbym poświęcać drogocenny wolny czas. Tym bardziej że w tej kwestii jestem pesymistą: AI oczywiście wygra, skutki będą jak najtragiczniejsze, a dzisiejsi apologeci tej technologii będą skrobać się po głowach zastanawiając się jak to się mogło stać. 🙄
Zauważyłem, że stały modus operandi miłośników sztucznej inteligencji wygląda tak: najpierw jest bardzo dużo natchnionego gadania o tym jak to AI uwalnia kreatywność i że ludzie z pomysłami w końcu mogą robić swoje, a potem na stole ląduje mniej lub bardziej zamierzony plagiat.
Czas na eksperyment. Chętnie ograniczyłbym użycie pigmentów kadmowych, bo w ciągu ostatniego roku używałem ich w kolosalnych ilościach, ale jak wiadomo, o dobre, niekadmowe żółcie i czerwienie jest bardzo trudno.
Czerwieni pyrolowej (zwanej też czerwienią Ferrari) używałem już wcześniej, ale nie byłem zachwycony. Sięgnąłem po nią ostatnio ponownie i drugie wrażenie było znacznie lepsze. Dobrałem jej do towarzystwa żółcień niklowo-tytanową i, dla uzupełnienia palety, biel i ultramarynę.
Zobaczymy, czy coś da się z tego wyciosać.
Iluminowani cystersi w pełnej krasie. Pewnie przynudzę nimi jeszcze raz, jak już oprawię. 🙂
#iluminacja
Piątek, praca skończona, dzieci śpią, można się pobawić muzyką. Zmajstrowałem kawałek, w którym co takt zmienia się metrum. 🤪 To na nowy, króciutki album (póki co wygląda na to, że będzie tego raptem kwadrans).
#dungeonsynth
Dziękuję! Odpowiadając na pierwsze pytanie: wielokrotnie. Przy czym omsknięcie się to nic, najgorzej jak załadowany farbą pędzel wypadnie mi z ręki prosto na obrazek. A kilka razy mi się tak zdarzyło, z czego raz na wizji, kiedy prowadziłem warsztaty online.
Co do drugiej kwestii, to zależy. Zupełnie bezinwazyjnie to nie, ale cała sztuka w tym, żeby inwazji nie było widać. Jeśli maluję na pergaminie, to jest łatwiej, bo jest odporniejszy od papieru, można go dość brutalnie drapać i szlifować. Jasnych kolorów łatwiej pozbyć się niż ciemnych, a sadzy, której używam w charakterze czerni, pozbyć się jest w ogóle bardzo trudno i przebija spod innych kolorów.
Ale generalnie poprawki robić się da, choć to też jest cały, osobny warsztat, wymagający praktyki i doświadczenia. Parę miniatur zniszczyłem zanim zaczęło mi wychodzić.
Replying to @bachminski @sienkiewiczolog
Piękna praca, niesamowite rzemiosło! Zapytam jednak z ciekawości i przekory: omsknęła aię Panu kiedyś ręka? I czy np. zrobienie "kleksa" jest do nieinwazyjnego usunięcia? 😎
Ja sobie muszę Instagrama dawkować. Ludzie robią rzeczy tak piękne, pomysłowe i technicznie doskonałe, że głowa mała. W mniejszych dawkach to nawet inspiruje, ale w większych straszliwie zniechęca.
No to jeszcze raz ten sam mnich, tym razem z konturem. Na wierzch przyjdą jeszcze biele, a więc bliki na habicie i twarzy (mam nadzieję, że to wystarczy, żeby ją utrójwymiarowić), rysunek muru w tle... Już prawie-prawie.
W przedszkolu u Córki Najmłodszej nius, chłopczyk zapowiedział dziewczynce, że przyniesie do przedszkola siekierę i ją potnie.
Moja diagnoza: za mało histerii. Jakby robić próbną ewakuację trzy razy dziennie i przy każdym przedszkolaku postawić policjanta, to od razu by im się głupot odechciało.
Jeszcze bym posiedział, ale oczy już odmawiają współpracy, tonem dość stanowczym.
#starość
Ja jestem średnio serialowy, a już zwłaszcza nie lubię tych streamingowych, które są tak naprawdę bardzo długimi filmami, pociętymi na kawałki. No i w ogóle nie znam polskiej klasyki, te wszystkie "Domy" i "Pogranicza w ogniu", nic z tego nie widziałem.
Ależ to było dobre. Niech no tylko Córki podrosną.
youtube.com/watch?v=MpRRB6q8…
Puszczają mnie w radiu!
Prawda, że internetowym. I prawda, że ultraniszowym, ale...
[wdech]
Puszczają mnie w radiu!
Odebrałem Córki ze szkoły i ledwo weszliśmy do domu, Średnia pyta "a co jak przyjdzie do nas morderca?". Bo oczywiście nawet nasza senna, prowincjonalna podstawówka dała się ponieść histerii. 🙄
No dobra, coś mi się udało ukulać.
Uch, jak ja zazdroszczę ludziom, którzy potrafią filmować swoją pracę. Nic się tak dobrze nie ogląda na Instagramie, jak porządnie zrobione rzemieślnicze making-ofy, a ja tego za nic w świecie nie umiem.
Albo telepię kamerą, albo zasłaniam, albo wyłażę z kadru, albo przynajmniej pazury zapomnę oberżnąć... 🙄


















