Pinned Tweet
3 budynki z pięciu już stoją🏗️
30% apartamentów sprzedane🤝
Formularz kontaktowy → forms.gle/1w4jYaowwq7xyY7P7
Więcej informacji → starlight.cy/project/panoram…
#Cyprus #Cypr #Starlight #investing
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Jednym z najbardziej fascynujących mnie zdarzeń ostatnich tygodni był festiwal hackowania smart TV.
Ludzie podłączali Opusa 5.5 i przejeżdzali wszystkie te OS-y na samsungi, philipsy usuwając reklamy, niepotrzebny bloatware i czasem przyśpieszając działanie 5-krotnie.
(przebiła się zresztą mocno na githubie biblioteka REA - Reverse Engineering Agent, która wiadomo do czego służy)
Przy okazji zaczęły wychodzić fajne kwiatki np. tutaj Samsung TV miał zaprogramowane, że choć sam nie ma mikrofonu to szuka urządzenia, które ma i łączy się z nim, a dane (dźwięki) przesyła do Bixby.
Co się stało zaraz potem?
OpenAI zablokowało @log4j konto, bo to co robił to exploity.
Ktoś zauważył na X, że Anthropic najwyraźniej też w Opusie już ograniczył reverse engineering.
Ostatni tydzień to w ogóle był cybersec black week (PHP jako wisienka na torcie) i o ile kiedyś znajdywanie dziur i bugów to jednak była domena albo hobbistów, pewnie też NSA/służby, bounty-hunterów i generalnie łebskich ludzi, którzy wgryzali się w meandry zależności i niskopoziomowych bitów, tak teraz wciąż potrzeba tej wiedzy, ale 1000-krotnie zwiększyły się moce przerobowe.
Software pisany przez ludzi okazał się być dziurawy (surprise dla IT luddystów, nie jest to domena tylko LLMów), więc może teraz czeka nas chwilowa czystka, ataki, agenty wyłapią te dziury i "wyjdziemy z tego silniejsi przy każdym updejcie".
Pytanie tylko, co jeśli dziury też są na poziomie samego hardware'u?
Aktualizacja to pół biedy, ale wymiana procesorów, kontrolerów, urządzeń, przeprojektowanie i zmiana produkcji to już miesiące / lata. Co jeśli okaże się, że każdy model wybranego telefonu ma od dziś nieusuwalną podatność?
(Oczywiście, z jednej strony radykalnie zwiększa się liczbę odkrywanych podatności, ale samo znalezienie błędu to jeszcze nie oznacza, że można go wykorzsytać, ani że nie ma jakiejś formy zabezpieczeń kompensacyjnych)
Z drugiej strony to jakoś ludzko i pozytywnie obrazuje, że zawsze będzie coś do roboty, bo problem nie znika, tylko przesuwa się na kolejny poziom - znów zaczniemy odkrywać, jak wiele rzeczy opiera(ło) się na założeniach, których nigdy wcześniej nie musieliśmy kwestionować, bo nikt nie drążył i może skoro "software is solved" przyjdzie też teraz era radykalnej przebudowy hardware'u?
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Gra Home na iOS za darmo w Epic Games Store myapple.pl/posts/33841-gra-h…
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Apple Self Service Repair obejmuje również iPhone'y serii 18 oraz nowe komputery Mac myapple.pl/posts/33835-apple…
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
iPhone 18 Pro Max – pierwsze wrażenia myapple.pl/posts/33825-iphon…
Piękne… spalinowe, wewnątrz analogowe😍
REVEALED: Porsche Mission S!
Porsche has officially unveiled the Mission S, an all-new mid-engined super sports car platform positioned above the 911!
🏎️ All-new petrol-powered mid-engined supercar platform!
📐 Retro-inspired design blending 911 headlights, GT1 lower front, and a 959-style sloping roofline!
🔥 May pair the 911 Turbo's engine with a motor for 1,000+ hp!
🌀 Rear cooling fan sticking out of the bodywork!
🕹️ Pure analogue focus with 5 round instruments, physical HVAC controls, and a big red traction-off button!
📱 Ditches central touchscreen displays for a minimalist, retractable MagSafe phone mount setup!
Can the Mission S really rival the legendary Carrera GT and 918 as the best Porsche ever? 🏎️👑
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Czaicie, że to jest prawdziwa gra, Assetto Corsa?
Jakieś mody i włączony DLSS 5 i prawie fotorealizm.
Jedyne, co nadal odstaje, to może jakość chmur.
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Przedstawiamy Apple HomeView – nowy sposób na korzystanie z rozrywki, kontakt ze światem i zarządzanie domem myapple.pl/posts/33803-przed…
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Apple przedstawia nowe Apple TV 4K myapple.pl/posts/33804-apple…
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Przedstawiamy kolekcję Apple Home – nową gamę akcesoriów do inteligentnego domu myapple.pl/posts/33801-przed…
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
World's first native CarPlay implementation in a Tesla!
It's a huge moment for me since it took over 5 years to make a native port, no dongles, no browser. Bare metal, butter smooth. Exciting times @maciej @CoilShift.
@Tesla when?
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Nowe Apple TV z A19 oraz pilotem z wbudowanymi głośnikami myapple.pl/posts/33790-nowe-…
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Proszę specjalnie dla Ciebie wersja - techlove.pl/100km/tomek.html
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Niektóre z Paczkomatów InPost mają wbudowane czujniki temperatury, wilgotności, ciśnienia, a nawet te od jakości powietrza (PM 2.5, PM10 itp.).
Jeśli mieszkasz blisko paczkomatu i potrzebujesz takich danych np. do domowej automatyzacji, to możesz się do nich dobrać 🧵 ↓
𝙩𝙤𝙢𝙖𝙨𝙯 retweeted
Władek pewnego dnia postanowił mieć wszystko w dupie.
Rano zszedł na parking i zobaczył, że ktoś zastawił mu samochód.
— No trudno — powiedział i poszedł pieszo.
Pół godziny później właściciel tamtego samochodu wrócił i stwierdził, że nie może wyjechać, bo przeszkadza mu samochód Władka.
Facet zaczął trąbić.
Po trzech minutach z okna wychylił się człowiek i kazał mu przestać. Facet powiedział, żeby pilnował własnej dupy. Człowiek odpowiedział, że właśnie pilnuje, bo ma małe dziecko, które przez niego nie może spać.
Po chwili był na dole.
Pięć minut później na dole była również jego żona.
Po kolejnych pięciu minutach była tam żona kierowcy.
Żony pokłóciły się między sobą.
Ktoś zadzwonił po policję.
Policjant po przyjeździe poprosił właściciela zastawiającego samochodu, żeby przestawił auto.
— Gdybym mógł je przestawić, to bym po was nie dzwonił.
Policjant spojrzał na niego.
— To po co pan go zastawił?
Facet dostał mandat. Sąsiad wrócił wkurwiony do domu, żony przestały ze sobą rozmawiać, a samochód Władka nadal stał tam, gdzie stał.
Władek siedział wtedy w kawiarni i jadł sernik.
W pracy czekało na niego siedem wiadomości od księgowej.
Od tygodnia miał jej przynieść dokument.
Nie przyniósł.
Księgowa przyszła osobiście.
— Władek, gdzie jest oświadczenie?
— Jakie?
Wyjaśniła.
— A.
— Przyniesiesz?
— Jak znajdę.
Nie znalazł.
Księgowa napisała do jego kierownika. Kierownik odpowiedział, że to sprawa księgowości. Księgowa odpisała, że właśnie próbuje ją załatwić. Kierownik dodał do korespondencji kadry. Kadry dodały główną księgową. Główna księgowa zadzwoniła do dyrektora.
O czternastej odbyło się spotkanie.
Władka nie zaproszono.
O piętnastej trzydzieści siedem ustalono, że dokument został zastąpiony innym dokumentem osiem miesięcy wcześniej.
O piętnastej czterdzieści dwa Władek dostał wiadomość:
„Sprawa nieaktualna”.
Skasował ją.
W sobotę zadzwoniła siostra.
Nie odebrał.
Zadzwoniła ponownie.
Nie odebrał.
Napisała: „PILNE. ZADZWOŃ.”
Nie zadzwonił.
Chciała, żeby pomógł jej przewieźć kanapę.
Zadzwoniła więc do kuzyna.
Kuzyn przyjechał swoim samochodem. Kanapa się nie zmieściła. Zadzwonił do kolegi z busem. Kolega przyjechał. Przy znoszeniu kanapy zaklinowali ją na półpiętrze.
Sąsiadka z czwartego nie mogła przejść.
Kazała ją zabrać.
Kuzyn powiedział, że właśnie zabiera.
Sąsiadka powiedziała, że jakoś nie widzi.
Kolega kuzyna zapytał, czy chce może sama spróbować.
Sąsiadka zadzwoniła do administracji.
Administracja przysłała konserwatora.
Konserwator stwierdził, że kanapa blokuje drogę ewakuacyjną i musi zostać natychmiast usunięta.
— No właśnie próbujemy.
— To proszę próbować szybciej.
Podczas szybszego próbowania urwali poręcz.
O osiemnastej siostra zadzwoniła do Władka.
— Wiesz, co przez ciebie dzisiaj przeszłam?!
— Nie.
I rzeczywiście nie wiedział.
W niedzielę Władek miał jechać na obiad rodzinny.
Nie pojechał.
O trzynastej matka zadzwoniła do siostry i zapytała, gdzie Władek.
Siostra powiedziała, że nie wie i że po wczorajszym ma go gdzieś.
Matka zapytała, co było wczoraj.
Siostra opowiedziała o kanapie.
Matka powiedziała, że Władek zawsze taki był.
Ojciec powiedział, żeby dały mu spokój.
Matka zapytała ojca, dlaczego zawsze go broni.
Ojciec powiedział, że nikogo nie broni.
Matka powiedziała:
— Właśnie bronisz.
Siostra stanęła po stronie matki.
Ojciec wyszedł do garażu.
Matka uznała, że demonstracyjnie ucieka od rozmowy.
Poszła za nim.
Siostra zadzwoniła do kuzyna, żeby opowiedzieć mu, co powiedział ojciec.
Kuzyn nadal był wkurwiony o poręcz.
O czternastej dwadzieścia sześć obiad był zimny, matka nie rozmawiała z ojcem, siostra nie rozmawiała z kuzynem, a kuzyn zażądał od kolegi połowy pieniędzy za naprawę poręczy.
Władek nie wiedział, że obiad się odbył.
W poniedziałek dostał mandat.
Położył go na komodzie.
We wtorek leżał na komodzie.
W środę również.
W czwartek spadł za komodę.
Po dwóch miesiącach przyszło ponaglenie.
Władek położył je na komodzie.
Tym razem nie spadło.
Po tygodniu zadzwonił do urzędu, bo akurat miał telefon w ręce.
Okazało się, że mandat wystawiono na zły numer rejestracyjny i został anulowany.
Władek schował telefon.
Któregoś dnia zepsuła się winda.
Władek mieszkał na czwartym piętrze.
Popatrzył na kartkę „AWARIA” i poszedł schodami.
Sąsiad z szóstego zadzwonił do administracji.
Administracja powiedziała, że awaria została już zgłoszona.
Sąsiad zapytał, kiedy przyjedzie serwis.
Nie wiedzieli.
Zadzwonił więc bezpośrednio do firmy serwisowej.
Firma powiedziała, że zgłoszenia przyjmuje od administracji.
Zadzwonił ponownie do administracji.
Administracja zapewniła, że zgłosiła.
Sąsiad zadzwonił ponownie do serwisu.
Serwis nadal nie miał zgłoszenia.
Po czwartym telefonie administratorka zadzwoniła do serwisu osobiście i odkryła, że zgłoszenie wysłano na stary adres mailowy.
Zaczęła się kłócić z serwisem o to, dlaczego stary adres nadal widnieje w dokumentach.
Serwis odpowiedział, że informował o zmianie.
Administratorka zażądała dowodu.
Serwis znalazł maila.
Mail wysłano do poprzedniego administratora.
Poprzedni administrator odszedł z pracy trzy lata wcześniej.
Obecna administratorka zadzwoniła do niego.
Nie odebrał.
Następnego ranka Władek zszedł schodami.
Na parterze stał sąsiad z szóstego i opowiadał komuś, że „tej sprawy tak nie zostawi”.
Władek wrócił po pracy.
Winda działała.
Pewnego ranka w sklepie Władek zauważył, że kasjerka nabiła mu dwa razy masło.
Różnica wynosiła siedem złotych osiemdziesiąt.
Nie chciało mu się wracać.
Wyszedł.
Klient za nim zauważył na swoim paragonie jogurt, którego nie kupił.
Wrócił.
Kasjerka powiedziała, że musi zawołać kierowniczkę.
Kierowniczka przyszła po kilku minutach.
Klient powiedział, że chodzi o trzy złote czterdzieści dziewięć, ale nie o pieniądze, tylko o zasady.
Kierowniczka anulowała pozycję.
Klient zapytał, skąd ma wiedzieć, że wcześniej też go nie oszukiwali.
Kierowniczka powiedziała, że nikt go nie oszukuje.
Klient powiedział, że właśnie przed chwilą naliczono mu coś, czego nie kupił.
Kierowniczka powiedziała klientowi, żeby nie podnosił głosu.
Klient powiedział, że nie podnosi głosu.
Kierowniczka odpowiedziała, że właśnie podniósł.
Mężczyzna z kolejki poprosił, żeby otworzyli drugą kasę.
Kasjerka z drugiej kasy była na przerwie.
Mężczyzna zapytał, czy wszyscy muszą mieć przerwę akurat wtedy, kiedy ludzie robią zakupy.
Kierowniczka powiedziała, że pracownicy mają prawo do przerwy.
Po pięciu minutach Władek był w domu.
Dopiero przy rozpakowywaniu zakupów zauważył, że w torbie ma trzy kostki masła, chociaż pamiętał, że brał dwie.
Po pewnym czasie nawet ludzie zaczęli załatwiać sprawy Władka bez Władka.
Jeżeli nie odpowiadał na pierwszą wiadomość, pisali drugą.
Jeżeli nie odpowiadał na drugą, pisali do kogoś, kto go znał.
Jeżeli ten ktoś też nie wiedział, co zrobić, podejmował decyzję sam.
Władek dowiadywał się o niej czasem kilka tygodni później.
Najczęściej mu odpowiadała. A jeżeli nie, to i tak miał to w dupie.
Pewnego dnia Władek umarł.
Nie zgłosił tego.
Resztą musieli zająć się inni.






















