History, Fitness Member of Board - Victims of Putinism Memorial Foundation Against Tyranny, Nazism, Communism, Racism, Xenophobia, Anti-Semitism, Islamophobia

Langley, Virginia
Joined April 2011
14 early signs of fascism (United States holocaust memorial museum) via:@CG0386
73
196
39
524
Tomáš Zeman🇸🇰🇨🇿🇵🇱🇪🇺🇺🇦🇩🇪🇺🇸 retweeted
Slovensko je lídrom v platení budúcich politických mŕtvol, hoci momentálne aj v aktuálnych funkciách. Dnes vyhral Kuffa, v tesnom závese (nie platovom), Kažimír. Blahoželáme! Posielame kľúčenky s logom Ústavného súdu a psa Garyho. #couz
4
4
50
1,111
Tu Jakub bojuje dôležitú bitku na súde a rozhodne nielen za seba. Ak AllatRe prejde táto špinavá diskreditácia, je to návod, ako sa mstiť a zastrašovať beztresne akéhokoľvek kritika. Jakub tiež nie je jediný, koho dlhodobo diskreditujú.
PRVNÍ SOUD S ALLATROU PROBĚHL - David Bail na svou obranu argumentoval třeba profesorem Komárkem, docentem Vojtíškem, pedofilní sektou Děti Boží nebo mým videem o Lukáši Stančíkovi. #sekta #allatra #davidbail
9
249
Máme 34 nových poslancov, záchrancov demokracie, (ustanovujúce ešte nebolo) a máme tu priestor prenajatý výkvetu prokremeľskej krajnej pravice a fašizoidom Magistrátom. Vystúpi aj otvorený velebič Tisa. Čo myslíte, kto z nich to začne riešiť? Daniel Klimovský – 16 609 Jakub Vallo – 15 516 Jakub Goda – 15 297 Ján Bučan – 15 020 Monika Ďurajková – 14 830 Tatiana Kratochvílová – 14 271 Michal Páleník – 14 180 Martina Goffová – 13 794 Matúš Krčmárik – 13 775 Lucia Štasselová – 13 572 Miroslav Žiak – 13 554 David Púchovský – 12 735 Pavol Škápik – 12 600 Adam Sarlós – 11 754 Michal Rakús – 11 633 Alojz Hlina – 11 172 Matej Vagač – 9 604 Matúš Čupka – 9 466 Michal Kiča – 9 433 Katarína Augustinič – 9 354 Jakub Mrva – 9 231 Igor Polakovič – 8 688 Erik Illéš – 8 656 Martin Barto – 8 490 Pavol Troiak – 7 832 Martin Vician – 7 021 Boris Schultz – 6 317 Peter Král – 6 163 Lenka Antalová Plavuchová – 5 088 Michal Feik – 4 577 Michal Vlček – 4 310 Roman Lamoš – 4 304 Martin Kuruc – 4 247 Peter Dilik – 2 621
1
5
178
🇷🇺 Putinovi kinder neonáckovia a vplyvové operácie Save Europe Act - Ave Europa - Svobodní Libor Vondráček - Martin Kuziel - Patrik Kubička - Martin Kuziel - Jan Caletka - Peter Kucharčík
3
12
2
52
1,281
Neonácek z AVE EUROPA (kámoš Vondráčka a Kuziela) To už aký zufalý musíš byť a aký problém mať s kádrami, aby si toto angažoval.
1
51
Neonácek z AVE EUROPA (kámoš Vondráčka a Kuziela) To už aký zufalý musíš byť a aký problém mať s kádrami, aby si toto angažoval.
1
1
15
425
Tomáš Zeman🇸🇰🇨🇿🇵🇱🇪🇺🇺🇦🇩🇪🇺🇸 retweeted
Vydavateľ knihy rozhovorov Banáš – Lasica: V čase rozhodovania o vydaní chýbali niektoré dôležité informácie. Kniha rozpútala konflikt, ktorého nechceme byť súčasťou, a preto sme pozastavili jej ďalšiu distribúciu a propagáciu. #SlovenskoDnes medialne.trend.sk/internet/k…
2
5
244
Tomáš Zeman🇸🇰🇨🇿🇵🇱🇪🇺🇺🇦🇩🇪🇺🇸 retweeted
"Jak nas władza PiS załatwiła. Raport, którego rząd @donaldtusk nie opublikował, łamiąc prawo". ____ Raport do pobrania tu👇 drive.proton.me/urls/BZ92QJ5… @oko_press: - Komisja zakończyła prace i przekazała raport premierowi 30 czerwca. W rozporządzeniu o zakresie prac komisji nie było nic o publikacji, jednak pierwsze jego części były opublikowane. Poczekaliśmy miesiąc, a skoro raport w całości nie został opublikowany, złożyliśmy do Kancelaria Premiera wniosek o ten dokument na podstawie prawa do informacji publicznej. Odpowiedź przyszła w terminie: raportu nie można upublicznić przed anonimizacją, przeprowadza ją resort sprawiedliwości. 26 sierpnia 2026 r. złożyliśmy więc wniosek o dostęp do informacji publicznej do @MS_GOV_PL, gdyż anonimizacja nie kasuje prawa do informacji publicznej. Odpowiedzi nie dostaliśmy do tej pory, czyli przez dwa miesiące. Kiedy @ObywateleRP raport opublikowali 14 października, usiłowaliśmy się dowiedzieć, czy to jest wersja zanonimizowana, czy nie. Okazało się, że zanonimizowana. Ministerstwo, jak sprawdziliśmy, rzeczywiście anonimizowało od lipca dokument, ale jak widać z przecieku, 14 października miało już właściwą wersję. A i tak nie odpowiedziało na nasz wniosek. @BiuroRPO Sylwii Gregorczyk-Abram potwierdza: prawo zostało złamane: Zapytaliśmy rzeczniczkę praw obywatelskich, byłą szefową Komisji Sylwię Gregorczyk Abram, co ona na to. Odpowiedź przesłał nam wicedyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego BRPO Marek Chochowski: @PremierRP i Ministerstwo Sprawiedliwości miały obowiązek odpowiedzieć na wniosek o dostęp do informacji publicznej w ciągu 14 dni. Miały w tym czasie prawo napisać, że przedłużają termin odpowiedzi o dwa miesiące. Czyli w przypadku resortu sprawiedliwości — do 26 października 2026 r. Konieczność anonimizacji nie przedłuża czasu na odpowiedź. I na koniec jeszcze jedno zdanie: „Jeśli organ obowiązany do udostępnienia informacji publicznej zwleka, przekraczając jednocześnie wskazane terminy, możliwe jest zaskarżenie bezczynności tego organu do sądu administracyjnego". ...... Raport zbiera fakty, relacje i analizy dotyczące nacisku władzy na ludzi, którzy zabrali głos w debacie publicznej i protestowali przeciwko temu, co robi PiS w latach 2015-23. danych osobowych do ataków na obywateli w sieci. Traktowanie pokojowych demonstracji, tak jakby były kibolską ustawką. Ale są też sprawy drobne i dlatego przerażające: "Represje rzadko przybierały formę jednego spektakularnego aktu przemocy czy otwarcie politycznego procesu. Znacznie częściej miały charakter rozproszony i długotrwały. Składały się z wielu pozornie drobnych działań – legitymowania, wezwań na przesłuchania, wielokrotnych kontroli, przeszukań, postępowań mandatowych, nagłych zatrzymań, przeciągających się spraw sądowych, pokazowego użycia policji, a także działań medialnych wymierzonych w reputację aktywistów. Formalnie większość tych działań mieściła się w granicach prawa lub była przedstawiana jako rutynowe wykonywanie obowiązków przez instytucje publiczne. W praktyce jednak ich nagromadzenie tworzyło atmosferę ciągłej presji i niepewności” – tak raport definiuje istotę nacisku (s. 1404). Nie wyjaśnia jednak, poza wyjątkami (komunikat stołecznego komendanta Policji Dobrodzieja ze słynnym „Działamy, nie negocjujemy” s. 352 raportu), kto personalnie za to odpowiada. Nie udało się znaleźć dowodów, że to działo się na rozkaz. Najwyraźniej wystarczyło wykorzystać kilku ambitnych i nadgorliwych, by system zadział. Wydaje się więc, że władza mogła użyć całego aparatu przeciw obywatelom, dlatego, że udało jej się całkowicie rozproszyć odpowiedzialność. Dopiero w 2026 r. sądowi udało się uniewinnić protestujących pod domem Kaczyńskiego po wyroku TK Przyłębskiej w 2020 r. z zarzutu czynnej napaści na policjantów. Ale to, że to policjanci tych ludzi napadli i poturbowali, a następnie złożyli fałszywe zeznania w śledztwie i przed sądem, nie jest jeszcze sprawą wymiaru sprawiedliwości. Bo wyrok uniewinniający nie jest jeszcze prawomocny (s. 962-968). ____ WYROK JUŻ JEST. PRAWOMOCNIE NIEWINNI____ Zawiadomienia w sprawie stosowania Pegasusa i dopuszczenia go o użycia dopiero teraz poszły do prokuratury. Telewizyjni hejterzy (raport wymienia ich z nazwiska) nie muszą się przejmować infamią – w spolaryzowanym świecie ona nie działa. Drobnych spraw się nie ściga. Co gorsza, wszystkie drobne przekroczenia, przewinienia i niedopatrzenia, nie są naprawiane. Każde z nich z osobna jest zbyt drobne, by się nimi przejmować. A to one tworzą system. Policja, jak stwierdza raport, ledwie w 9 proc. przypadków ukarała policjantów, którzy wedle sądów nadużyli prawa przy zatrzymaniu i legitymowaniu (s. 1209 raportu). Poza tym wewnętrzny system kontroli nie wyciągnął wobec funkcjonariuszy konsekwencji dyscyplinarnych. Sądy, i tak przeciążone, nie informowały o wykrytych przez siebie nieprawidłowości prokuratury (drobne formalne zaniedbanie), więc nie wiadomo, czy ktokolwiek by z tym cokolwiek zrobił. Wystawianie mandatów za protesty nie jest zbrodnią. A tego, że wystawiane są uporczywie, złośliwie (np. kilka osobnych spraw za udział w osobnym zgromadzeniu), na pierwszy rzut oka nie widać. Zjawisko masowego stosowania prawa wykroczeń przeciwko obywatelom zostało zidentyfikowane późno, a pomoc nie przyszła w wielu wypadkach na czas. Bo sprawa o 200 złotych za zorganizowanie protestu kobiet w małej miejscowości nie jest prawniczym wyzwaniem. Ale ofiarę ataku państwa, młodą osobę, może na zawsze zniechęcić do uczestnictwa w życiu publicznym. Praca w mediach, które szczują, nie hańbi, jeśli człowiek sam osobiście niczego złego nie robi. Wyciągnięcie teczki personalnej w szkole czy w Ministerstwie Sprawiedliwości jest może niefajne, ale przecież to nie zbrodnia. Podobnie jak przekazanie komuś ważnemu danych z Sanepidu o stanie zdrowia protestującego obywatela. Przecież to ktoś inny zrobi z tych danych użytek i użyje w kampanii nienawiści w sieci i w telewizji. Jednocześnie wszystkie te małe i drobne sprawy spinały się w jeden ciąg. Miałeś na pieńku z władzą? Mogła ci zafundować nie tylko sprawy sądowe, ale też szczucie w telewizji. Albo mnóstwo postępowań wykroczeniowych i kampanie nienawiści w twoich mediach społecznościowych. Zaatakować dziecko. Użyć sanepidu i kar administracyjnych pod zmyślonym powodem (a tu kary są naprawdę wysokie i to natychmiast egzekwowalne). Pozbawić dotację organizację, w której działasz. Raport wspaniale opisuje to, jak pod naciskiem władzy organizowało się społeczeństwo obywatelskie. Naprzeciw nielicznym przecież karierowiczom wyszli ludzie przekonani, że zwykła przyzwoitość wymaga od nich działania. Sieci obywatelskiego protestu i samopomocy (oraz pomocy Ukrainie) nie były rewolucyjne. Ludzie, którzy stanęli w obronie sądów, mediów publicznych, Puszczy Białowieskiej, praw kobiet, „postrzegali swoje działania jako próbę ratowania państwa prawa, Konstytucji, sądów i podstawowych norm demokratycznych. Nawet najbardziej radykalne formy protestu były przez nich rozumiane jako działania obronne, podejmowane w sytuacji, gdy legalne i instytucjonalne mechanizm y kontroli władzy przestawały działać” (s. 1404). „W relacjach starszych rozmówców szczególnie silnie obecny był język obowiązku obywatelskiego i gotowości ponoszenia kosztów działalności publicznej. Młodsze osoby częściej mówiły o emocjonalnych i psychicznych skutkach wieloletniego funkcjonowania pod presją państwa” (s. 1413). Ludzie, którzy włączyli się do obywatelskiego działania i protestów, mieli najcenniejsze w dzisiejszych czasach kompetencje: byli związani z zawodami opiekuńczymi, sztuką i pomocą. Kluczowi byli ci, którzy tworzyli obywatelskie zaplecze protestów. Dziś zupełnie minimalizują swoje znaczenie („ja tylko przychodziłam”, „robiłam zdjęcia”, „stałam na dyżurach”, „byłam obecna”). „W rzeczywistości to właśnie oni tworzyli trwałą tkankę ruchów obywatelskich. Podtrzymywali wspólnotę, organizowali codzienność protestu, zapewniali ciągłość obecności pod sądami, telewizją publiczną czy podczas miesięcznic. Bez takich osób wieloletnie protesty nie mogłyby istnieć. Ich działalność rzadko miała charakter spektakularny, ale to oni budowali społeczne zaplecze oporu” (s. 1403). Ostatnia, niepublikowana do tej pory część raportu dotyczy m.in. działań policji. I jest tam jasno napisane, że została ona użyta przeciw obywatelom w sposób sprzeczny z tym, czego się policjantów uczy. Pokojowy tłum rozpraszała jak tłum agresywnych kiboli, wkraczała tak, by zwiększając napięcie, a nie deeskalować (s. 1211-1318 raportu). To było działanie wprost łamiące konstytucyjne prawo wolności zgromadzeń: rolą policji jest tu zapewnienie bezpieczeństwa. Konsekwencją takiego podejścia były akty indywidualnej przemocy, bicie, w tym bicie pałką teleskopową, używanie gazu łzawiącego prosto w twarze stojących spokojnie ludzi. Jednocześnie władza zaatakowała protestujących Pegasusem. Tu raport zwraca uwagę na coś, co do tej pory mogło umknąć naszej uwadze. Nie chodzi o to, że brutalny atak na prywatność dotyczył konkretnej osoby. Że to jej pobrano wszystkie dane, wszystkie rozmowy, że to ją Pegasus podsłuchiwał nawet w sypialni. Raport zauważa, że Pegasus, atakując jedną osobę, był w stanie odtworzyć pełną sieć kontaktów i powiązań. A „już sama wiedza o strukturze relacji wewnątrz organizacji społecznej bywa instrumentem nacisku, pozwalając na precyzyjne uderzenie w liderów lub sygnalistów, nawet bez konieczności analizy treści rozmów”. „Operator może na bieżąco korygować zakres eksfiltracji, czyniąc z inwigilacji proces dynamiczny i totalny” (s. 1360). To zaś – zauważa raport – czyni kluczowym pytanie o to, gdzie trafiły te dane. Kiedy Komisja kończyła pracę, żyliśmy z podejrzeniem, że mogły trafić na zagraniczne serwery. Dziś już wiadomo, że na pewno tak było – potwierdzenie tego faktu znalazło się w dokumentach, które sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa dostała dosłownie trzy dni przed opublikowaniem raportu końcowego. Cały tekst tu👇 oko.press/jak-nas-wladza-pis…
1
11
1
18
649
Tomáš Zeman🇸🇰🇨🇿🇵🇱🇪🇺🇺🇦🇩🇪🇺🇸 retweeted
tak się osłabia społeczeństwo obywatelskie - już się nie liczycie - nie możemy poznać swojej historii, bo raportu się nie publikuje, ani nikt nam już nie wyjaśni (bo ani ten, ani raport ds. Pegasusa tego nie robi), jak inwigilowano aktywistów. nawet protestować za aborcją już nam nie wolno 😆tak się wyściela drogę faszystom.
10
42
81
1,873
🇷🇺 🪆🪆🪆🪆🇷🇺
Odhalení sochy přátelství v zahradě Strakovy akademie se neobešlo bez vypískání soudruhů kolaborantů ze Slovenska. Všimněte si Babiše, jak z toho byl na mrtvici.🤭
4
2
28
934
Tomáš Zeman🇸🇰🇨🇿🇵🇱🇪🇺🇺🇦🇩🇪🇺🇸 retweeted
Podľa mňa je jeden z dôvodov, prečo sme dnes v takej kaši, celkom jednoduchý. Slová stratili význam! Demokracia je, dozvedám sa, keď vyhráme voľby a potom demontujeme inštitúcie. Sloboda slova vraj teraz je, keď môžem povedať čokoľvek bez následkov. Cenzúra je, keď mi vedci odporujú na základe dát. Mier je, keď sa napadnutý prestane brániť agresorovi. A teraz sa dozvedám, že komunizmus vlastne vytváral inkluzívnu spoločnosť! Kokos. Možno členom strany, novým politickým elitám, svojim ľuďom. Ale teda dosť veľa ďalším zatváral kariéry, byty, hranice a občas aj dvere väzenskej cely!
Was communism inclusive or extractive? I recently had an interesting disagreement with Prof. James Robinson, 2024 Nobel laureate (with @DAcemogluMIT and @baselinescene) and co-author of “Why Nations Fail.” Prof. Robinson argued that the "former Soviet bloc countries had extractive institutions that could not create prosperity after 1991" (see pic below). I argued almost the opposite: communism made Central and Eastern European societies inclusive by bulldozing the old feudal, oligarchic structures that had kept the region underdeveloped for centuries, through land reform, the destruction of old elites, mass education and social mobility. I wrote a whole book about it, which e.g. @DAcemogluMIT kindly commented on and then endorsed (global.oup.com/academic/prod……) @OUPAcademic. @BrankoMilan has made a similar argument for China, Vietnam and others. Communist planned economies were economically inefficient, to put it diplomatically, and their governing institutions were indeed extractive. But the inclusive society they created laid the foundation first for removing communism, starting with Solidarity in Poland, and then for the region’s first-ever economic success after 1990. Prof. Robinson dismissed my argument as “curious” :-) What does everyone think? FYI, @HarrisPolicy @gamblingondev @S_Stantcheva @adam_tooze
12
24
4
138
2,672
Nikto nemá viac priestoru v médiách vyrábať si krytie ako tuto dezolát Šáša Vondra
🇷🇺 Putinova "konzervatívna" brigáda Dag Daniš tiež medzi svojimi. Update.
2
3
18
423
Prečo je východ "viac konzervatívnejší" ako západ. (kremloidi z Inštitútu apologéta Jozefa Tisa)
4
1
11
622
Israel is bigger than Bibi. Democracy must prevail. Time to go, Bibi.
2
3
36
510
Tomáš Zeman🇸🇰🇨🇿🇵🇱🇪🇺🇺🇦🇩🇪🇺🇸 retweeted
🚨Kašlou na pravidla, rozbíjejí systém a jedou podle ruského playbooku. Neřešme abstraktní pojem ‚hybridní válka‘ - tohle je akutní fáze puče proti naší demokracii, řízená z Ruska, kde vládní strany dělají jen poslušné vykonavatele. Žádná omluva pro spolupráci neexistuje.
12
141
602
5,818