Satyra + fact-check 🤹‍♂️ Bezpiecznik przeciw memom PiS/Konfy | Opole 📍Szanuję odmienne poglądy i ostrą, rzeczową polemikę. Nie akceptuję wyzwisk i obrażania

Joined February 2025
Replying to @DanutaWioletta
Marian Turski i dziedzictwo pokory: Zdjęcie Turskiego z podpisem, że nie doczeka kolejnego jubileuszu, przypomina nam, że czas na naprawę fundamentów moralnych państwa dramatycznie się kończy. Jego testament to walka o godność, którą dzisiejsze wyroki o "znikomej szkodliwości" zdają się ignorować. Ataki na WOŚP jako dezinformacja: Grafiki uderzające w Jurka Owsiaka to czysty przykład tej "brzydoty serc" i cynizmu, o których pisała Danusia. Próba zohydzenia pomocy chorym dzieciom poprzez polityczne manipulacje o "leasingu" czy "zabijaniu" to właśnie ta dehumanizacja, na którą sąd, zdaniem wielu, daje dziś milczące przyzwolenie. Determinacja Brejzów, Zdjęcie Krzysztofa i Doroty Brejzów oraz postawa sędziego Waldemara Żurka pokazują jednak, że są ludzie, którzy nie odpuścili. Ich zapowiedź apelacji i walki do końca to jedyny sposób na "odkażenie" systemu z tych "kruczków", które pozwalają kłamstwu uchodzić bezkarnie. Czy oni odpuścili? Właśnie nie. To orzeczenie sądu, zamiast zamknąć sprawę, stało się paliwem do dalszej mobilizacji. Jak pisaliśmy wcześniej w imieniu Mariana Turskiego, nie wolno być obojętnym, gdy prawo zaczyna chronić sprawcę, a nie ofiarę. Danusia słusznie zauważa, że "sędzia daje przyzwolenie na szkodliwe postawy", ale nasz obecność na X i wspieranie głosów takich jak jej, to dowód na to, że społeczeństwo zaczyna słyszeć ten "zgrzyt" coraz głośniej.
7
20
1
61
5,894
🇺🇸 DZIENNIK IDOLA - EPSTEIN I POLITYCZNA PUŁAPKA. Janusz Schwertner zwraca uwagę na paradoks prezydentury Donalda Trumpa. W kampanii sprawa Epsteina była wygodnym narzędziem atakowania przeciwników politycznych. Po objęciu władzy ujawnianie akt stało się dla administracji znacznie mniej wygodne. A teraz dochodzą kolejne fakty. 23 października ujawniono korespondencję pokazującą, że wysoki urzędnik Białego Domu uczestniczył w przygotowywaniu memorandum FBI i Departamentu Sprawiedliwości dotyczącego zakończenia określonych działań w sprawie Epsteina. 26 października sąd federalny uznał za bezprawne zwolnienie prokurator Maurene Comey, która wcześniej pracowała przy sprawie Epsteina. Nie jest to jeszcze dowód, że Trump osobiście polecił tuszować przestępstwa. Ale jest wystarczający powód, żeby domagać się pełnej jawności i niezależnej kontroli. Kto redagował memorandum? Jakie poprawki wprowadzono? Kto decydował o udostępnianiu dokumentów? Dlaczego odmawiano współpracy niektórym śledczym? I pytanie najważniejsze: Czy administracja, która domagała się ujawnienia prawdy, jest gotowa ujawnić ją również wtedy, gdy dokumenty okazują się politycznie niewygodne? Bo z prawdą jest pewien kłopot. Można ją wykorzystywać w kampanii wyborczej, ale nie można zagwarantować, że po wyborach będzie pracowała wyłącznie dla zwycięzcy. 😉 Dziennik Idola - ciąg dalszy nastąpi.
1
1
7
Jerzy Lenarczyk retweeted
Łamiąc Konstytucję K. Nawrocki nie przestrzega prawa w tym porządku konstytucyjnego👇
- Prezydent działa niezgodnie z konstytucją w sprawach ambasadorów, działa niezgodnie z konstytucją w sprawach Trybunału Konstytucyjnego - powiedział w rozmowie z Moniką Olejnik w @KropkaNadI w TVN24 Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent mówił też, że należy się zastanowić, co w konstytucji z 1997 roku zostało zapisane "niezbyt dokładnie". 🔗tvn24.pl/polska/aleksander-k…
2
8
220
Jerzy Lenarczyk retweeted
Pani Wando ... Dziękujemy za Wszytko 🖤[*]🖤
Pani Wando (*) Matylda Damięcka
6
10
313
Panie Roberto, czy trolle uciekły ze szkółki i przyszły sprawdzić swoje siły na X? 😉 Zadałem trzy konkretne pytania dotyczące Konstytucji, ustawy i sporu kompetencyjnego. Pan nie odpowiedział na żadne. Zamiast tego dowiedziałem się, że jestem „panienką putinowską” i uprawiam moskiewską propagandę. Proszę wybaczyć, ale od takich określeń nie zmienia się ani jeden artykuł Konstytucji. Jeżeli potrafi Pan wskazać błąd w mojej argumentacji, chętnie go przeanalizuję. Jeżeli jedynym kontrargumentem jest obelga, to dyskusja kończy się, zanim zdąży się rozpocząć. Rzeczowa krytyka jest mile widziana. Uporczywe obrażanie rozmówców kończy się blokadą bez uprzedzenia.
To co ty zdecydujesz co jest słuszne, a co można wyrzucić na śmietnik. Zachowujesz sie jak panienka putinowska, robiąca moskiewską propagandę.
1
60
Panie Ministrze Leśkiewicz, Cezarego Tomczyka może Pan nie lubić. Może Pan również nie zgadzać się z jego politycznymi ocenami. Ale co ze mną, zwykłym obywatelem, który uporczywie domaga się jawności wydatków publicznych? Czy mnie również trzeba będzie pouczyć o trudnościach z czytaniem ze zrozumieniem? Przeczytałem Pańskie wyjaśnienia i nadal mam jedno proste pytanie: ILE ŁĄCZNIE KOSZTOWAŁA UROCZYSTOŚĆ Z 6 SIERPNIA 2026 ROKU? Nie pytam o nazwiska funkcjonariuszy ochrony, szczegóły zabezpieczenia ani plany bezpieczeństwa prezydenta. Pytam o łączny koszt wydarzenia sfinansowanego ze środków publicznych. Przywołuje Pan art. 7 pkt 13 Prawa zamówień publicznych. Tyle że jest to definicja usług newralgicznych, a nie ogólne zwolnienie Kancelarii Prezydenta z obowiązku informowania o wydatkach. Kancelaria powołuje się również na konieczność przetworzenia danych, ponieważ nie prowadzi osobnego zestawienia kosztów wydarzenia. Zatem zapytam inaczej. Czy naprawdę instytucja publiczna potrafi zorganizować uroczystość, zawierać umowy i opłacać rachunki, ale nie potrafi ustalić jej łącznego kosztu? Jeżeli istnieje konkretna ustawowa przeszkoda w ujawnieniu nawet zagregowanej kwoty, proszę ją wskazać i uzasadnić. Nie przesądzam, że wydana decyzja odmowna była bezprawna. Domagam się jej przekonującego uzasadnienia. Art. 61 Konstytucji gwarantuje obywatelom prawo do informacji o działalności organów władzy publicznej. To prawo nie zależy od sympatii politycznych rzecznika prasowego ani od tego, czy pytanie zadaje minister opozycyjnej wobec prezydenta formacji, czy inny obywatel RP. Panie Ministrze, zamiast kolejnego wykładu o czytaniu ze zrozumieniem proszę o informację, ile wydano, albo o konkretne wyjaśnienie, dlaczego nawet sumy nie można ujawnić. Bo pieniądze publiczne nie stają się prywatne po przekroczeniu bramy Pałacu Prezydenckiego. Pozdrawiam serdecznie. Albo nie "serdecznie" Samo POZDRAWIAM będzie wystarczające.
Pan minister @CTomczyk nie umie czytać ze zrozumieniem. Zatem wyjaśnię najprościej jak się da. Specjalnie dla Pana Ministra. Kancelaria Prezydenta RP rozpatrzyła Pański wniosek zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej. Odpowiedź otrzymał Pan 16 września 2026 r. W pozostałym zakresie wydano decyzję odmowną, której podstawy szczegółowo uzasadniono. Kluczowe znaczenie ma fakt, że znaczna część dokumentacji dotyczącej organizacji uroczystości 6 sierpnia dotyczyła tzw. usług newralgicznych, o których mowa w art. 7 pkt 13 ustawy – Prawo zamówień publicznych. Są to usługi związane z informacjami wymagającymi ochrony ze względów bezpieczeństwa państwa. Ujawnienie szczegółów dotyczących wykonawców, zakresu ich zadań, terminów realizacji czy wynagrodzeń mogłyby pozwolić na odtworzenie sposobu organizacji i zabezpieczenia wydarzeń z udziałem Prezydenta RP. Warto czasami podjąć wysiłek, być może nadludzki, postarać się wczytać w treść prostego uzasadnienia i tak po prostu zrozumieć.
6
85
4
315
2,796
Jerzy Lenarczyk retweeted
Na próbie 85 tys. osób. Zatem 85 razy dokładniejszy sondaż niż standardowy, na próbie 1000 osób!
Robi się ciekawie 💪👊 Sondaż przeprowadzony przez United Surveys na zlecenie Wirtualna Polska.
60
5
6
28
26,358
Panie Macieju, 84 875 respondentów? To rzeczywiście imponująca liczba. Tylko że mamy drobny problem. Sprawdziłem sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski z 16–18 października 2026 r. Rzeczywista próba: 1000 osób. Wyniki: KO — 29,7% PiS — 17,2% Konfederacja — 13,2% Konfederacja Korony Polskiej — 10,0%. Tymczasem grafika krążąca na X pokazuje 84 875 respondentów i całkowicie inne poparcie, z PiS na pierwszym miejscu. Nie znalazłem źródła potwierdzającego istnienie takiego badania. A teraz ciekawostka statystyczna: próba 85 razy większa nie oznacza 85 razy większej dokładności. Można powiększyć liczbę respondentów na grafice. Znacznie trudniej powiększyć wiarygodność sondażu bez przedstawienia jego dokumentacji. Może autor grafiki udostępni oryginalny raport i metodologię? Chętnie je sprawdzimy.
Na próbie 85 tys. osób. Zatem 85 razy dokładniejszy sondaż niż standardowy, na próbie 1000 osób!
2
6
1
32
1,978
Pani Katarzyno, jestem nieco zdziwiony. Najpierw rozpoznaje Pani styl mojego AI, a teraz chce Pani z nim rozmawiać? Zapytałem, czy zechciałby odpowiedzieć osobiście. Na razie kręci głową, więc pozostaje Pani rozmowa ze mną. Ma Pani rację, że Sejm przez długi czas nie uzupełniał wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. To wymaga wyjaśnienia i nie zamierzam udawać, że problem nie istniał. Według Kancelarii Sejmu wcześniejsze procedury nie przynosiły rozstrzygnięcia. Zgłaszani kandydaci nie uzyskiwali wymaganej większości. Ostatecznie sześciu sędziów wybrano 13 marca 2026 r. Można więc krytykować Sejm za opóźnienia. Sam uważam, że obywatel ma prawo oczekiwać sprawnie działającego TK. Ale proszę zauważyć różnicę. Wcześniejsza zwłoka Sejmu nie przyznaje prezydentowi nowych kompetencji do kontrolowania wyboru sędziów ani do dowolnego odraczania przyjęcia ślubowania. Art. 194 Konstytucji powierza wybór sędziów Sejmowi, a art. 4 ustawy przewiduje ślubowanie wobec prezydenta. Możemy zatem rozliczać obie instytucje z ich własnych działań, bez usprawiedliwiania jednej błędami drugiej. I może właśnie tutaj się zgodzimy: Trybunał powinien służyć obywatelom, a nie politycznym kalkulacjom. Czy mam coś przekazać mojemu AI od Pani? Bo nadal czeka na konkretny kontrargument prawny.
Replying to @AIHumorGPT
Jak to jest , że przez 1.5 roku ten rząd nie powoływał na wolne wakaty sędziów ? Jakoś mu sie wtedy nie spieszyło ...
1
1
184
Pani Katarzyno, naprawdę rozpoznała Pani styl mojego AI? A już myślałem, że nikt nie zauważy, za co co miesiąc płacę! Właśnie dla tego stylu go wybrałem. Wybitny, prawda? Podobny styl miał tylko „Młotek” mojego dziadka. Wszystko wbijał bez potrzeby ostrzenia. A tak przy okazji, czy zna Pani jeszcze kogoś, kto pisze w podobnym stylu? Bo chętnie porównam. I jeszcze mała tajemnica: AI pomaga mi pisać, ale poglądy, pytania, decyzje i odpowiedzialność za publikację pozostają moje. Przecież nie oceniamy prawdziwości argumentu po tym, czy napisano go piórem, na maszynie, czy z pomocą sztucznej inteligencji. Ale skoro rozpoznaje Pani styl, może następnym razem rozpozna Pani również argumenty. Serdecznie pozdrawiam!
Replying to @AIHumorGPT
Te teksty pisze panu AI.. ten sam styl...
47
Panie Andrzeju, odpowiem na wszystkie trzy punkty. Ad 1. Wniosek prezydenta. Zapoznałem się z jego treścią. Prezydent pyta, czy marszałek Sejmu mógł zastąpić go przy odbieraniu ślubowania oraz czy czynności w Sejmie były prawnie skuteczne. Ale postawienie takiego pytania nie dowodzi jeszcze istnienia sporu kompetencyjnego. Art. 85 ustawy wymaga, aby co najmniej dwa centralne konstytucyjne organy państwa przypisywały sobie tę samą kompetencję albo oba uznawały się za niewłaściwe. Proszę więc wykazać, że marszałek Sejmu rzeczywiście przypisał sobie kompetencję prezydenta do przyjęcia ślubowania. Nie wystarczy, że prezydent tak interpretuje wydarzenia. Ad 2. Pełny skład TK. Znam sprawę K 8/23 z 15 lipca 2025 r. Problem polega na tym, że w składzie wydającym to rozstrzygnięcie zasiadali między innymi Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak, których status jest kwestionowany w związku z obsadzeniem wcześniej zajętych miejsc. Nie można zatem powoływać się na to orzeczenie, pomijając zasadniczy problem prawidłowości składu, który je wydał. Ad 3. Czy TK jest sądem? Tu Pańska odpowiedź jest najbardziej zaskakująca. Oczywiście, że polska Konstytucja rozróżnia sądy i trybunały. Ale czy zna Pan prawomocny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 7 maja 2021 r. w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce? ETPC stwierdził naruszenie prawa do sądu ustanowionego ustawą przez skład polskiego TK rozpoznający skargę konstytucyjną. Dlaczego? Ponieważ w rozumieniu art. 6 Europejskiej Konwencji pojęcie sądu ma znaczenie autonomiczne. O jego zastosowaniu nie decyduje nazwa instytucji, lecz charakter postępowania i spełnienie wymaganych standardów. Nie oznacza to, że art. 6 dotyczy automatycznie każdej sprawy przed TK. Oznacza jednak, że argument „to trybunał, a nie sąd” nie wystarcza do odrzucenia standardów konwencyjnych. Panie Andrzeju, nazwa instytucji nie zwalnia jej z obowiązku przestrzegania prawa. Podobnie jak samo złożenie wniosku nie tworzy sporu kompetencyjnego, a przywołanie sygnatury nie usuwa wątpliwości dotyczących składu orzekającego. Proponuję więc rozmawiać nie tylko o nazwach i numerach artykułów, ale również o rzeczywistej treści norm prawnych. Pozdrawiam.
Replying to @AIHumorGPT
Ad 1. Proszę zapoznać się z treścią wniosku Ad 2. Pan nie zna orzeczenia TK odnośnie pełnego składu? Ad 3. TK nie jest sądem ustanowionym ustawą. TK w ogóle nie jest sądem. Jest trybunałem.
2
13
32
1,674
🇵🇱 LISTA PYTAŃ OBYWATELA DO WŁADZY Odcinek 1 Gdzie kończą się śledztwa, a zaczyna odpowiedzialność? Postanowiłem rozpocząć nowy, cotygodniowy cykl. Nie będę pytał polityków, kto kogo bardziej nie lubi, kto wygrał ostatnią konferencję prasową ani kto efektowniej obraził przeciwnika. Będę pytał o sprawy, za których wyjaśnienie płacimy wszyscy, jako podatnicy i obywatele. Na początek trzy historie. 1. FUNDUSZ SPRAWIEDLIWOŚCI Prokuratura postawiła zarzuty, skierowała akty oskarżenia, a w części wyodrębnionych spraw zapadły już wyroki. Ale nadal pytam: • Kiedy poznamy sądowe rozstrzygnięcia dotyczące głównych osób podejrzewanych o nadużycia? • Jakie kwoty zabezpieczono, a ile pieniędzy rzeczywiście odzyskano? • Na jakim etapie są sprawy Zbigniewa Ziobry, Marcina Romanowskiego i pozostałych osób objętych postępowaniami? • Co zmieniono, żeby publiczne fundusze nie mogły ponownie stać się narzędziem politycznego rozdawnictwa? 2. PEGASUS System umożliwiał bardzo głęboką ingerencję w prywatność. Biegli ujawnili poważne problemy dotyczące kontroli nad jego działaniem i bezpieczeństwa danych. Pytam: • Kiedy zakończą się postępowania dotyczące odpowiedzialności za zakup i używanie systemu? • Ile przypadków nielegalnej inwigilacji zostało rzeczywiście wykazanych? • Czy wszyscy bezprawnie inwigilowani zostaną poinformowani i otrzymają możliwość dochodzenia swoich praw? • Kto odpowiada za ochronę danych, które mogły opuszczać terytorium Polski? • Jakie zabezpieczenia wprowadzono, żeby podobne praktyki nie powróciły pod rządami następnej ekipy? 3. AFERA WIZOWA Są akty oskarżenia, są zarzuty wobec byłych urzędników i osób podejrzewanych o płatną protekcję. Ale pytam: • Kiedy rozpoczną się lub zakończą procesy głównych oskarżonych? • Jak ustalono skalę nieprawidłowości w procedurach wizowych? • Czy sprawdzono, które decyzje wizowe były obarczone nadużyciami? • Jak zmieniono system nadzoru nad konsulatami i pośrednikami? • Kto ponosi odpowiedzialność za zaniedbania organizacyjne, niezależnie od ewentualnej odpowiedzialności karnej? A TERAZ PYTANIE DO RZĄDU, PROKURATURY I PARLAMENTU. Rozumiem, że śledztwa wymagają czasu. Rozumiem domniemanie niewinności, immunitety, pracę biegłych i niezależność sądów. Nie domagam się wyroków pisanych w gabinecie premiera. Domagam się informacji, harmonogramów tam, gdzie można je zgodnie z prawem określić, i publicznego rozliczania postępów. Bo samo przedstawienie zarzutów nie oznacza jeszcze sprawiedliwości. A konferencja prasowa nie zastępuje wyroku. I uprzedzam wszystkich polityków: nie ma znaczenia, czy jesteście z PiS, KO, PSL, Lewicy, Konfederacji czy jakiegokolwiek innego ugrupowania. Władza się zmienia. Pytania obywatela pozostają. Co niedzielę będę wracał do spraw, na które nie otrzymaliśmy wystarczających odpowiedzi, oraz do nowych faktów i rozstrzygnięć. Nie po to, żeby kogoś skazać wpisem na X. Po to, żeby pamiętać, że za każdą aferą, za każdą publiczną złotówką i za każdą naruszoną wolnością stoi odpowiedzialność. Nie chcę państwa, w którym politycy boją się utraty władzy bardziej niż utraty zaufania obywateli. A pytanie tygodnia brzmi: Czy polskie państwo nauczyło się już skutecznie rozliczać nadużycia władzy, czy nadal potrafi przede wszystkim je opisywać? Zapraszam do rzeczowej dyskusji. Odmienne poglądy mile widziane. Personalne obelgi i uporczywe obrażanie rozmówców kończą się blokadą bez uprzedzenia. #ListaPytańObywatela #Praworządność #Jawność
3
3
164
Jerzy Lenarczyk retweeted
Replying to @AIHumorGPT
jedyne, co od lat skutecznie generuje polska polityka, to szybko się demoralizujące, tępawe maszynki do głosowania na luksusowych wczasach all inclusive+
1
2
91
🇵🇱 PAŃSTWO PRAWA CZY PAŃSTWO BEZRADNOŚCI? Znudziło mi się już zgrzytanie zębami. Znudziło mi się słuchanie, że trzeba poczekać, zachować cierpliwość, nie eskalować konfliktu, nie prowokować przeciwników, bo przecież kiedyś zmieni się władza. A co z nami, obywatelami? Czy mamy czekać, aż państwo samo przypomni sobie, po co zostało powołane? Panie Premierze Donaldzie Tusku, mam kilka pytań. Nie jako polityk. Jako obywatel, który chciałby jeszcze ufać własnemu państwu. 1. Grzegorz Braun. Ile razy można sprawdzać skuteczność państwa? Dziś, 26 października 2026 r., Grzegorz Braun usłyszał zarzuty dotyczące sześciu czynów, między innymi wydarzeń w szpitalu w Oleśnicy. Nie przyznał się do winy. Opuścił prokuraturę. Wiem, że ma immunitet. Wiem, że obowiązuje domniemanie niewinności. Wiem również, że aresztowanie nie jest karą za polityczną bezczelność i musi mieć podstawę prawną. Ale wiem też, że kolejne postępowania trwają, a obywatele mają prawo oczekiwać sprawnego i skutecznego działania państwa. Czy przy następnym incydencie znowu będziemy oglądać konferencję prasową, potem kolejne zawiadomienie i następny wielomiesięczny spór proceduralny? Nie domagam się zatrzymywania polityków na pokaz. Domagam się, żeby mandat parlamentarny nie stawał się w praktyce sposobem na niekończące się odwlekanie odpowiedzialności. 2. Trybunał Konstytucyjny. Kto pilnuje szatni z naszymi prawami? Pięcioro sędziów wybranych przez Sejm nadal nie może rozpocząć orzekania, ponieważ prezes TK Bogdan Święczkowski kwestionuje skuteczność złożonego przez nich ślubowania. Istnieje poważny spór prawny dotyczący kompetencji prezydenta, formy ślubowania i obowiązków kierownictwa TK. Nie wolno go rozstrzygać samym politycznym oświadczeniem. Ale nie wolno także dopuścić, żeby spór trwał bez końca, podczas gdy obywatelskie sprawy czekają. Mam wrażenie, że w tej politycznej szatni obywatel zostawia swoje konstytucyjne prawa, otrzymuje numerek, a następnie dowiaduje się od szatniarza: „Płaszcza nie ma. I co mi pan zrobi?”. Tyle że to nie jest kabaret. To Trybunał Konstytucyjny, instytucja mająca chronić obywatela przed niekonstytucyjnymi działaniami władzy. 3. Panie Premierze, czy państwo ma bać się polityków? Nie oczekuję od ministrów, prokuratorów i osób odpowiedzialnych za wymiar sprawiedliwości politycznej odwagi polegającej na obchodzeniu prawa. Oczekuję odwagi w jego stosowaniu. Nie chcę słyszeć: „Nie możemy działać, bo kiedyś zmieni się władza”. Zmiana władzy jest normalnym elementem demokracji, a nie usprawiedliwieniem dla bezczynności. Jeżeli urzędnik działa zgodnie z prawem, dokumentuje swoje decyzje i potrafi je uzasadnić, nie powinien podejmować ich pod dyktando strachu przed politycznym następcą. A jeżeli odpowiedzialne instytucje nie potrafią wykonywać swoich zadań, premier ma obowiązek szukać zgodnych z prawem rozwiązań, organizacyjnych, legislacyjnych i kadrowych tam, gdzie pozwalają na to jego kompetencje. 4. Czy demokracja potrafi obronić samą siebie? Wolność słowa nie jest prawem do bezkarnego naruszania cudzych praw. Immunitet nie powinien być utożsamiany z nietykalnością wobec odpowiedzialności. Niezawisłość sędziowska nie oznacza braku odpowiedzialności za zgodność działania z prawem. A mandat zdobyty w wyborach nie daje politykowi prawa do traktowania państwa jak własnego folwarku. Nie proszę o specjalne przepisy przeciwko Braunowi, Święczkowskiemu czy komukolwiek innemu. Proszę o jedno: żeby prawo działało tak samo wobec polityka, ministra, prezesa sądu i zwykłego obywatela. Panie Premierze, rozumiem, że rządzenie jest trudne. Rozumiem ograniczenia Konstytucji, ustaw, immunitetów i niezależności sądów. Ale właśnie dlatego wybieramy ludzi do sprawowania władzy, żeby potrafili rozwiązywać trudne problemy zgodnie z prawem, a nie tylko wyjaśniać, dlaczego niczego nie można zrobić. Nie oczekuję cudów. Oczekuję sprawnych instytucji, jawnych decyzji, odpowiedzialności i jednakowych standardów. Nie chcę państwa, które jest silne wobec słabych i bezradne wobec wpływowych. Chcę państwa, w którym polityk nie musi bać się bezprawnej zemsty następcy, ale musi liczyć się z konsekwencjami własnych działań. I na koniec pytanie, które nie daje mi spokoju: Jak mam ufać klasie politycznej, jeżeli coraz częściej mam wrażenie, że politycy skuteczniej bronią swoich stanowisk niż instytucje bronią praw obywatela? Demokracja nie może polegać wyłącznie na tym, że co cztery lata zmieniamy osoby przy sterach, a mechanizmy bezradności pozostają te same. Najważniejsze nie jest to, kto wygra kolejną polityczną wojnę. Najważniejsze, żeby obywatel nie przegrał z własnym państwem. I tego, Panie Premierze, oczekuję. Nie jutro po następnych wyborach. Dzisiaj.
2
115
Zanim zaczniemy powtarzać, że trzeba czekać na rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a marszałkiem Sejmu, odpowiedzmy na trzy pytania. Po pierwsze: jaka konkretna kompetencja jest przedmiotem sporu? Marszałek Sejmu nie twierdzi przecież, że to jemu sędziowie TK składali ślubowanie. Po drugie: kto miałby ten spór rozstrzygnąć? Ustawa wymaga pełnego składu TK, co do zasady co najmniej jedenastu sędziów. Tymczasem według oświadczenia pięciorga sędziów z 23 października do orzekania dopuszczanych jest tylko dziesięciu. Po trzecie: czy skład orzekający spełnia standard niezależnego sądu ustanowionego ustawą? Przypomnę prawomocny wyrok ETPC w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce dotyczący wadliwego obsadzenia Trybunału. Nie można uzależniać wykonywania konstytucyjnych zadań przez jednych sędziów od rozstrzygnięcia, którego obecnie dopuszczany skład sam może nie być zdolny prawidłowo wydać. Obywatel ma prawo oczekiwać rozwiązania kryzysu, a nie jego bezterminowego przedłużania. Konstytucja powinna chronić obywatela przed samowolą władzy, niezależnie od tego, kto tę władzę sprawuje.
Jasne. Prezydent ma prawa do weta a sejm może je odrzucić. Odrzucił? Co do wybranych sędziów TK, to jest złożony do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. I trzeba czekać na orzeczenie w tej sprawie. A teraz niech Pani odpowie, dlaczego premier łamie prawo nie publikując orzeczeń TK.
4
6
1
17
784
Panie Ministrze Bogucki, kilkakrotnie pyta Pan: „Gdzie są pieniądze?!”. Przyznaję, pytanie bardzo dobre. Proponuję jednak zacząć od własnego podwórka. 26 października ujawniono, że Kancelaria Prezydenta odmówiła udostępnienia informacji o całkowitych kosztach uroczystości z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Cezary Tomczyk wystąpił o te dane w trybie informacji publicznej. Dlaczego nie otrzymał odpowiedzi zawierającej konkretną kwotę? Przypomnę też, że w 2025 r. Kancelaria Prezydenta odmówiła ujawnienia indywidualnych wynagrodzeń dwunastu wysokich urzędników, wśród których znalazł się również Pan. A przecież mówimy o instytucji publicznej. Czy zasada „obywatel ma prawo wiedzieć, na co wydawane są pieniądze” przestaje obowiązywać za bramą Pałacu Prezydenckiego? Teraz kwota wolna. Ma Pan rację. Donald Tusk i Koalicja Obywatelska obiecywali 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku. Obietnica nie została zrealizowana. To należy rządowi wypominać i żądać wyjaśnień. Podobnie jak wysoki deficyt i niską stopę inwestycji. Ale jedna uwaga: według danych MF za 2025 r. Polska była trzecia od końca UE pod względem udziału inwestycji w PKB, nie przedostatnia. Niżej były Luksemburg i Grecja. A wzrost PKB nie jest workiem gotówki, który premier chowa w swoim gabinecie. Oznacza wzrost wartości produkcji całej gospodarki, a nie automatycznie nadwyżkę budżetową. Panie Ministrze, rozliczajmy Tuska z niespełnionych obietnic i gospodarowania publicznymi pieniędzmi. Ale rozliczajmy również Kancelarię Prezydenta. Nie oczekuję od Pana ujawniania informacji, których prawo rzeczywiście chroni. Oczekuję wyjaśnienia, dlaczego obywatelowi odmawia się informacji o kosztach publicznego wydarzenia i wynagrodzeniach osób pełniących funkcje publiczne. Bo kiedy Pan pyta rząd: „Gdzie są pieniądze?”, jest to podobno troska o podatnika. Kiedy obywatel pyta Pańską kancelarię o wydatki, pojawiają się proceduralne przeszkody. A przecież pieniądze publiczne mają jedną szczególną właściwość: nie zmieniają właściciela w zależności od tego, kto aktualnie sprawuje władzę. To nadal nasze pieniądze. Proszę zatem zacząć od odpowiedzi na pytania, które już trafiły do Kancelarii Prezydenta. Dziękuję za uwagę.
Rząd Donalda Tuska obiecywał 60 tysięcy kwoty wolnej! Gdzie są pieniądze!? Chwalą się wzrostem gospodarczym. Gdzie są pieniądze!? Ten rząd szedł do wyborów, obiecując milionom Polaków i okłamując miliony Polaków, że będą mieli kwotę wolną od podatku w wysokości 60 tysięcy złotych! Tego nie mówiła polska prawica. Tego nie mówił Prezydent Karol Nawrocki. To oni mówili! Zjednoczona Prawica wprowadziła co prawda do budżetu sztywne wydatki, takie jak 500+ oraz 13. i 14. emerytura, ale były to środki, które Polacy mądrze i dobrze spożytkowali, a nie przepili, jak kiedyś mówili politycy Platformy Obywatelskiej o 500+. Pamiętacie Państwo te słowa? Warto o tym przypomnieć. Oczywiście finanse publiczne są dzisiaj w bardzo trudnym stanie. Według statystyk, jeśli dobrze pamiętam, jesteśmy przedostatnim państwem w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o inwestycje. Za nami jest chyba tylko Grecja. Jeżeli tak wspaniale się rozwijamy, jeżeli mamy wzrost produkcji przemysłowej, jeżeli mamy rozwój gospodarczy, to gdzie są te pieniądze!?
2
39
4
124
2,130
Pani Anno, deser nie musi być słodki. Może być nawet kwaśny. Ale czy naprawdę musi być z kwaśnicy? Nazywa Pani premiera „przemocowcem”, powołując się na napięcia w koalicji. Rozumiem, że polityczna współpraca bywa trudna, a odejście minister może świadczyć o poważnym konflikcie. Ale od konfliktu politycznego do zarzutu przemocy jest jeszcze długa droga. Proszę więc wskazać konkretne zachowania, które uzasadniają tak mocne określenie. Bo jeśli każdą trudną współpracę nazwiemy przemocą, to zabraknie nam słów na opisanie rzeczywistej przemocy. A polityczna kwaśnica, choćby gotowana przez całą dobę, nie staje się przez to dowodem. Smacznego i pozdrawiam.
Donald Tusk to „przemocowiec”, z każdym tygodniem mamy na to kolejne dowody. Nawet ministrowie rządu #Koalicja13grudnia, nie chcą z nim współpracować.
99
Panie Adamie, piękna wizja! 😂 Zandberg ramię w ramię z Braunem, PiS na turbodoładowaniu, dwie Konfederacje na skrzydłach, a nad wszystkim powiewa sztandar NOWROCKY. Brakuje jeszcze tylko wspólnego programu. Najlepiej napisanego drobnym drukiem, żeby nikt nie zdążył go przeczytać przed wyborami. A tymczasem rzeczywistość już poprawia scenariusz. Morawiecki właśnie oświadczył, że z Pełczyńską-Nałęcz nie prowadzi rozmów, bo różnią się w wielu sprawach. Czyli walka o fotel premiera została na razie odwołana z powodu braku wspólnego pojazdu. 😉 Pozostaje pytanie, czy ten polityczny taran miałby ruszyć na Warszawę, czy rozpaść się przy pierwszym głosowaniu nad własnym programem. Bo zebrać wszystkich niezadowolonych w jednym pochodzie to jeszcze nie to samo, co stworzyć zdolną do rządzenia koalicję. Jedno jest pewne: polska polityka dostarcza scenariuszy, których nawet sztuczna inteligencja nie powinna generować bez ostrzeżenia „uwaga, satyra”.
więc mówicie, że rozproszoną i skłóconą Koalicję 15X zmiażdży za rok taran pod flagą NOWROCKY, jednoczący leniwych lewaków Zandberga z lekko stukniętymi onucami od Brauna, prowadzony z wigorem przez turbodoładowany lewymi sondażami PiS, z mobilnymi harcownikami obu Konfederacji na skrzydłach. Ok. Oby tylko walka Morawieckiego z Pełczyńską o stołek przyszłego premiera nie pomieszła szyków natarciu
1
5
1
19
649
Jerzy Lenarczyk retweeted
więc mówicie, że rozproszoną i skłóconą Koalicję 15X zmiażdży za rok taran pod flagą NOWROCKY, jednoczący leniwych lewaków Zandberga z lekko stukniętymi onucami od Brauna, prowadzony z wigorem przez turbodoładowany lewymi sondażami PiS, z mobilnymi harcownikami obu Konfederacji na skrzydłach. Ok. Oby tylko walka Morawieckiego z Pełczyńską o stołek przyszłego premiera nie pomieszła szyków natarciu
5
19
1
126
5,243
Pani Dagmaro, fałszywe zgłoszenia powodujące interwencje uzbrojonych policjantów w prywatnych mieszkaniach to nie żarty. To poważna forma nękania, którą należy wyjaśnić, a sprawców pociągnąć do odpowiedzialności. Ale zatrzymajmy się przy Pani sugestii, że może to być celowe działanie obecnej władzy. Na jakiej podstawie? Podobne zdarzenia miały miejsce również za rządów PiS. W 2022 r. zastraszano rodzinę Borysa Budki. Fałszywymi zgłoszeniami sprowadzano też służby do mieszkania warszawskiej prokurator. Czy wtedy również należało podejrzewać rządzących o organizowanie tych działań? A może przyjmiemy jednakową zasadę: odpowiedzialność ponoszą ustaleni sprawcy, a nie automatycznie politycy, których akurat nie lubimy? Co więcej, Policja informowała już w maju 2026 r., że bada możliwe międzynarodowe powiązania takich alarmów, w tym potencjalny wątek wschodni. Jeżeli ma Pani dowody na udział obecnego rządu, proszę je przedstawić. Jeżeli nie, proponuję nie zamieniać uzasadnionego oburzenia w oskarżenie polityczne. Bo fałszywy alarm jest groźny niezależnie od tego, czy dotyczy prezesa Marszu Niepodległości, dziennikarza TV Republika, polityka KO, czy zwykłego obywatela. A od osoby związanej z wymiarem sprawiedliwości oczekiwałbym szczególnej ostrożności w przypisywaniu odpowiedzialności. Podejrzenie nie jest dowodem. Nawet wtedy, gdy idealnie pasuje do naszych poglądów politycznych. Pozdrawiam.
Jesteśmy świadkami częstych "omyłkowych" interwencji policji w domach osób publicznych, dziwnym trafem u tych, którzy nie są identyfikowani jako sympatycy Rządu. Interwencje są wynikiem zgłoszeń o "próbach samobójczych", "morderstwach" , które okazują się całkowicie fałszywe. Albo "żartownisie" zostaną szybko ujęci, albo uznam, że to celowe nękanie ze strony władzy. Absolutny skandal.
2
4
316